Załoga Szymon Kornicki i Robert Hundla jadąca samochodem marki citroen C2R2
max weźmie jutro udział w 20. Rajdzie Rzeszowskim, 4 rundzie RSMP. Dla Szymona
Kornickiego będzie to już czwarty występ przed rzeszowska publicznością. – Jadę Rajd
Rzeszowski już po raz czwarty, co na pewno pomoże mi w jakimś stopniu w walce na trasie, bowiem znam charakter tego rajdu i pamiętam niektóre fragmenty odcinków specjalnych. Moim zdaniem kluczowy dla rajdu będzie 25-kilometrowy OS w Lubenii. Rajd Rzeszowski jest moim ulubionym rajdem asfaltowym i bardzo dobrze się w nim czuję. Oczywiście konkurencja jak zwykle jest bardzo mocna, zatem nie ma co zasypiać gruszek w popiele tylko trzeba atakować od pierwszych kilometrów. Tak też uczynimy. Samochód przeszedł po drobnych problemach na Bohemii gruntowny przegląd i otrzymał całe mnóstwo nowych części. Powinno być dobrze. Liczymy na walkę i dobrą zabawę. Robert Hundla: Bardzo lubię ten rajd, ale w tym roku będzie on dla mnie ciężką próbą. Podczas pobytu na wakacjach nabawiłem się choroby i teraz walczę z zatokami. Podobają mi się odcinki specjalne i te nowe i te ze zmienioną konfiguracją. Mam nadzieję, że po pechowej Bohemii wszystko będzie OK. Jesteśmy do tego rajdu bardzo dobrze przygotowani.
Przed Rajdem Rzeszowiskim
Życiowy sukces Szymona Kornickiego !
Życiowym sukcesem Szymona Kornickiego zakończył się udział załogi Kornicki/Hundla
w 26. Rajdzie Karkonoskim. Startująca Citroenem C2R2 max załoga wywalczyła pierwsze miejsce w klasie R2B oraz drugie w „ośce” i CRT. – Biorąc pod uwagę konkurencję, jaka w sobotę rano pojawiła się na starcie rajdu nasz sukces jest jeszcze bardziej cenny – mówi Szymon Kornicki. –Udało nam się wygrać. Pokonaliśmy trasę OS-ów czysto i szybko i to chyba była recepta na nasz sukces. W niedzielę kilka razy podejmowaliśmy ryzyko bardzo
szybkiej jazdy, ale opłaciło się. Nigdy do tej pory nie udało mi się wygrać w klasie podczas
rywalizacji w RSMP. Robert Hundla – Jestem bardzo zadowolony z wyniku, a jeszcze bardziej z faktu, że nasza ciężka praca z Szymkiem przynosi owoce. Jest widoczny progres w naszej jeździe i mam nadzieję, że utrzyma się on już do końca sezonu. Bardzo podobała mi się trasa odcinków w drugi dzień rajdu. Brawa dla organizatora za dobór tras oraz za samą organizację zawodów. Dziękuję za wspaniała pracę całemu zespołowi i Szymkowi.
Przed Rajdem Karkonoskim
Załoga Szymon Kornicki i Robert Hundla wystartuje w najbliższy weekend w kolejnej
rundzie RSMP – 26. Rajdzie Karkonoskim. – Nigdy do tej pory nie miałem okazji ścigać
się na trasach Rajdu Karkonoskiego, więc znam go tylko z opowiadań kolegów. Pewnie nie pomoże mi to w walce na trasie, ale nie zamierzam z tego powodu marudzić. Taktyka jest prosta: sto procent walki od pierwszych kilometrów rajdu. Konkurencja jest bardzo mocna tak więc nie mówię, że wygram, ale że zrobię wszystko, aby tak się stało. To czego obawiam się najbardziej, to ruletki pogodowej, a taką właśnie zapowiadają prognozy. Samochód przygotowany jest perfekcyjnie i liczę na to, że tak będzie przez cały weekend. Robert Hundla – to już mój szósty, albo siódmy Rajd Karkonoski. Część OS-ów znam, bo są to fragmenty, które kiedyś jechałem, część jest nowa. Myślę, że damy radę. Jesteśmy do zawodów dobrze przygotowani, poćwiczyliśmy trochę na mokrym podczas rajdu w Czechach
więc ewentualne opady nie są dla nas groźne. Tak naprawdę Rajd Karkonoski będzie tą
imprezą, która jako pierwsza zweryfikuje nasze miejsce w szeregu na nawierzchni asfaltowej.
Szymon Kornicki i Robert Hundla powrócili z Czech
Szymon Kornicki i Robert Hundla powrócili z Czech, gdzie uczestniczyli w Rajdzie
Cesky Krumlov. Mówi Szymon: Był to chyba najtrudniejszy rajd, w jakim przyszło
mi kiedykolwiek startować. Długie na 25 km OS-y poprowadzone w górskim terenie w
malowniczej okolicy to jeszcze nic, najgorsze przyszło dopiero w nocy. Niestety nie mam
praktycznie żadnego doświadczenia w jeździe nocnej i dlatego nie szło nam chyba najlepiej, choć początek był obiecujący, bowiem wygraliśmy OS w klasyfikacji CRT. Sprawy nie ułatwiał rzęsiście padający deszcz. Mimo to wyprawa do Czech nie była pozbawiona sensu. Przejechaliśmy w deszczu 200 oesowych kilometrów po śliskim i to powinno zaprocentować w dalszych startach, kiedy przyjdzie nam ścigać się w deszczu. Egzamin zdały także nowe nastawy zawieszenia, które testowaliśmy jeszcze w kraju. Robert Hundla: Czeski Krumlov przywitał i pożegnał nas fantastyczną pogodą- niestety dwa dni rajdowe przebiegały pod znakiem deszczu, błota i mgły. Niezwykle wymagające odcinki specjalne, świetnie zorganizowane zawody, doskonali przeciwnicy. Myślę ze pomimo kilku przygód musimy zaliczyć ten rajd do bardzo udanych- na pewno wynieśliśmy z niego wraz z Szymkiem olbrzymi bagaż doświadczeń, które mam nadzieję zaprocentuje juz podczas kolejnej rundy RSMP.
39 Rallye Cesky Krumlov
Przed Rally Cesky Krumlov
Załoga Szymon Kornicki i Robert Hundla już jutro weźmie udział w kolejnej rundzie
Rajdowych Mistrzostw Czech – Rally Cesky Krumlov. – Czeka nas nie lada przeprawa,
bowiem w CRT stanie na starcie wiele dobrych, szybkich, lokalnych załóg – mówi Szymon Kornicki. – Oczywiście damy z siebie wszystko, aby wypaść jak najlepiej i obronić naszą trzecią pozycję w klasyfikacji CRT. Przestawiliśmy ustawienia naszego citroena diametralnie i teraz czekamy na efekty tego zabiegu. Mamy do dyspozycji także nowy, nieco mocniejszy
silnik. Powinno być dobrze, chociaż czy tak będzie rzeczywiście zweryfikuje sam rajd. Nie
znam tego rajdu, nigdy tu wcześniej nie byłem, ale mimo to zastosujemy taktykę jazdy na sto procent od pierwszych kilometrów rajdu. Robert Hundla: Kiedyś, dawno temu miałem okazje uczestniczyć w rekonesansie przed tym rajdem. Moim zdaniem kluczowe znaczenie mieć będą OS-y rozgrywane w nocy. Jest to pewne utrudnienie bowiem zapoznanie z trasą tych prób odbywa się w dzień. Jestem jednak dobrej myśli i mam nadzieję na korzystny wynik.
Kornicki/Hundla przed 39. Rajdem Świdnickim – Krause
Załoga Szymon Kornicki i Robert Hundla weźmie udział w 39. Rajdzie Świdnickim – Krause, II rundzie RSMP 2011. Szymon będzie uczestniczył w rajdzie po raz czwarty. Rok temu walcząc o podium w Citroen Racing Trophy wypadł z drogi na 800 metrów przed metą ostatniego OS-u. – Bardzo lubię ten rajd, fajne odcinki specjalne z kultowymi patelniami na walimskiej kostce – mówi Szymon Kornicki. – Na pewno fakt, że znam te OS-y będzie mi pomocny w walce na trasie. Konkurencja jest bardzo mocna, zatem będzie się z kim bić. Nasza taktyka to oczywiście jazda na maksa od pierwszych kilometrów. Pojadę wszystko na co mnie stać i zobaczymy, jakie będę efekty tak przyjętej taktyki. Samochód przygotowany jest
jak zwykle perfekcyjnie przez chłopaków z High Tec-u. Z niecierpliwością czekamy na ten
start. Trzeci tydzień z rzędu i trzeci rajd. Po Valassce i Egerze przyszła kolej na Rajd Świdnicki. Myślę, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do tych zawodów. Kilometry testowe i rajdowe, jakie do tej pory pokonaliśmy powinny przynieść oczekiwany efekt i pozwolić nam na walkę o punkty w 2 rundzie RSMP i CRT. Mam nadzieję, że moje doświadczenie i znajomość trasy tego rajdu pomogą Szymkowi w jak najlepszym wykorzystaniu naszego samochodu .Liczę na piękną i słoneczną pogodę oraz na doping, jak zwykle licznie zgromadzonych kibiców, których tradycyjnie proszę o zachowanie
absolutnego bezpieczeństwa podczas oglądania odcinków specjalnych. Pozdrawiam i do zobaczenia w sobotę na trasie OS-ów – mówi Robert Hundla.
Kornicki/Hundla po Rajdzie Valasska
Załoga Citroena C2 R2 MAX Szymon Kornicki i Robert Hundla w dobrych humorach powróciła zza południowej miedzy, gdzie rozgrywana była I runda Rajdowych Mistrzostw Czech – Valasska Rally. Drugie miejsce wśród Citroenów C2 R2 MAX i trzecie w Citroen Racing Trophy to niezły wynik, jak na pierwszy start w tym rajdzie – mówi Szymon Kornicki.
– Trochę problemów przysporzyły nam reflektory, które w czasie nocnych OS-ów świeciły
najpierw zbyt nisko, potem, kiedy własnoręcznie dokonaliśmy korekty, zbyt wysoko. Zresztą jazda rajdowa w nocy była dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Kiedy na drugi dzień próbowaliśmy dogonić stawkę lokalnych rywali, okazało się, że nie jest to do końca takie proste. Cieszę się że konkurencja jest mocna gdyż działa to mobilizująco. Wyprawę do Czech uważam za bardzo pożyteczną w kontekście czekającego nas Rajdu Świdnickiego – Krause. Pierwszy asfaltowy rajd za nami. Myślę, że udział w rajdzie Valasska i decyzja o startach u naszych południowych sąsiadów to dobry pomysł. Niesamowicie wymagające trasy wokół Valaske Mezerici na pewno nauczyły nas bardzo wiele. Konkurencja okazała się mocna i wymagająca, ale myślę że rywalizacja z nią wyjdzie nam tylko na dobre. Bardzo cieszymy się z osiągnięcia mety i z niecierpliwością czekamy na Rajd Świdnicki – Krause, podczas trwania którego mamy zamiar wykorzystać zdobyte w Czechach doświadczenie. Dziękujemy wszystkim polskim kibicom za wspaniały doping i wsparcie podczas tego arcytrudnego rajdu, w szczególności wesołej ekipie z niebieskiego kampera …- powiedział Robert Hundla.
Kornicki/Hundla przed Rajdem Valasska
Załoga Szymon Kornicki i Robert Hundla weźmie udział w Valasska Rally, pierwszej rundzie rajdowych Mistrzostw Czech. – Podjęliśmy w tym roku decyzję o tym, że będziemy walczyć w dwóch cyklach Citroen Racing Trophy w Polsce i w Czechach, stąd nasza obecność na Rajdzie Valasska – mówi Szymon Kornicki. – Nigdy dotąd w tym rajdzie nie miałem okazji starować, ale słyszałem, że to fajne zawody z trudnymi technicznie OS-ami. Trochę testowaliśmy przed zawodami. Pokonaliśmy na trasach Dolnego Śląska około dwustu kilometrów testując między innymi opony firmy Pirelli, na których będziemy się ścigać w CRT w tym roku. Rajd Valasska zapowiada się jako trudne zawody. Na OS-ach prawdopodobnie zalega sporo pozimowego brudu. Czesi nie sypią w zimie swoich dróg solą, ale specjalnym rodzajem żużlu. Do tej pory miałem okazję tylko raz ścigać się w Czechach, podczas rajdu Bohemii i jestem zbudowany atmosferą jaka towarzyszy rajdom w tym kraju. Mamy w tegorocznych planach udział w co najmniej pięciu imprezach rozgrywanych na terenie Czech. Co chcemy ugrać podczas Valasski? Jak najlepiej wypaść w Citroen Racine Trophy..
Oczywiście, aby osiągnąć cel damy z siebie wszystko. Continue reading
Po Memoriale Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza
Zwycięstwem w klasie I, w „ośce” oraz dziesiątym miejscem w klasyfikacji generalnej zakończyła swój występ w 5. Memoriale Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza rozgrywanym na ulicach Wieliczki załoga Citroena C2R2 max Szymon Kornicki i Robert Hundla.
Szymon Kornicki: Jechało mi się świetnie, doskonale skonfigurowana trasa, choć podczas zapoznania miałem pewne obawy czy bród i miejsca wilgotne nie pogorszą przyczepności. Na szczęście startujące przed nami samochody wyznaczyły tor jazdy i stworzyły warunki w miarę dobrej przyczepności. Bardzo się cieszę, że wreszcie udało mi się wygrać tę ważną dla mnie z wielu powodów imprezę. Pierwszy przejazd dobry, drugi jeszcze lepszy. Myślę, że udało mi się pojechać bezbłędnie, czysto i że godnie uczciliśmy wraz z Robertem pamięć dwóch doskonałych kierowców: Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza.
Robert Hundla: Wspaniała impreza, wspaniała atmosfera. Myślę, że wykonaliśmy z
Szymkiem sporo dobrej roboty. Jestem zbudowany ilością kibiców obserwujących zmagania na ulicach Wieliczki. Jestem także przekonany, że godnie uczciliśmy pamięć Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza.

