UDANY DEBIUT W WRC

-„Najtrudniejszy rajd w moim życiu, jaki udało mi się przejechać” – powiedział po mecie Vodafone Rally de Portugal Szymon Kornicki. – „Przyjęliśmy z Przemkiem taktykę, że musimy za wszelką cenę, kosztem tempa, dojechać do mety, przejechać te kilometry i zaznajomić się z charakterystyką rajdu do mistrzostw świata. To z czym przyszło nam się zmierzyć – długość całego rajdu, jego atmosfera, długość jego odcinków specjalnych, ich trudność, zapis, charakterystyka szutru portugalskiego, to jest diametralnie inna zabawa niż to, co oferują jakiekolwiek regionalne mistrzostwa. W swojej karierze nie przejechałem dużo rajdów szutrowych i moje doświadczenie na szutrze jest jakie jest, więc bardzo istotne dla nas było przejechanie całego rajdu. Pragnęliśmy zaliczyć czysty rajd i to się nam udało. Byłem ostrożny, nie chcieliśmy ponieść zbędnego ryzyka w naszym pierwszym starcie i rozbić samochód na pierwszych oesach, siląc się na dobry wynik. A przy okazji udało nam się zrobić świetny wynik, znajdując się w pierwszej szóstce całej startującej w Portugalii stawki Drive DMAK Fiesta Trophy oraz w całej klasie RC4. Przed rajdem zastanawialiśmy się z Przemkiem, co chcielibyśmy uzyskać na tym rajdzie. Patrząc na nazwiska i doświadczenie rywali, bralibyśmy to miejsce w ciemno. A jeżeli udało by nam się gdzieś tam zrobić wynik w pierwszej piątce, to będzie rewelacyjnie. Tak że myślę wykonaliśmy nasz plan w 100%. Przy tej konkurencji i jej poziomie uważamy nasz debiut na mistrzostwach świata za sukces.

Jesteśmy na mecie z całą masą zebranego doświadczenia i materiału do analizy na przyszłość. Wykorzystaliśmy szansę, aby dowiedzieć się więcej na temat samochodu i jego możliwości. Tym bardziej się cieszymy, że jak się okazało, jesteśmy najlepszą polską załogą w tym rajdzie”..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *